środa, 2 października 2013

Idealne, dietetyczne naleśniki bez mąki

Próbowałam już wielu wymyślnych przepisów na dietetyczne naleśniki - z jogurtami naturalnymi, otrębami, płatkami owsianymi i tak dalej. Niestety za każdym razem nic z nich nie wychodziło, ciasto przywierało do patelni, nie mogłam ich przerzucić na drugą stronę, rozpadały się. Tym razem użyłam serka homogenizowanego, na którego nie miałam żadnego pomysłu. I to był strzał w dziesiątkę, wyszły idealne!:) Mimo tego, że nie zawierają mąki, są elastyczne, chrupiące na brzegach i bardzo sycące. A przy tym sztuka takiego naleśnika ma o ok. 100 kcal mniej od tradycyjnego, przygotowanego na mące pszennej.



Dietetyczne naleśniki bez mąki pszennej

Składniki na 5 naleśników:
3 jajka 210 kcal
1 płaska łyżka skrobii ziemniaczanej 70 kcal
1 serek homogenizowany tutti 0% smak naturalny 70 kcal
opakowanie serka  można go dostać w Biedronce
Ok. 1,5 łyżki oliwy 120 kcal
Sól

Jeden naleśnik ma 80 kcal.

Przygotowanie:
Jajka ubijam, solę i dodaję skrobię. Intensywnie mieszam, żeby nie było żadnych grudek. Dodaję serek homogenizowany. Patelnię z oliwą rozgrzewam (musi być naprawdę gorąca) i smażę naleśniki. Odwracam na drugą stronę, gdy końce zaczynają odchodzić od patelni.


Ja naleśniki podałam posmarowane serkiem wiejskim z rzodkiewką i bazylią, z dodatkiem ulubionej sałatki. Dałam radę zjeść tylko 3 sztuki...:) Całość miała ok. 390 kcal. Dwie pozostałe wyjdą ze mną jutro w lunchboxie z domu. Nie mam zwyczaju kupowania jedzenia na mieście, a naleśniki smakują świetnie także na zimno z pudełeczka śniadaniowego.





Smacznego! :)


7 komentarzy:

  1. Genialne! Jestem bezpszenna i bezglutenowa i tez kombinuję:) Używam jeszcze lnu mielonego i orzechów, migdałów. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. a jakie są w smaku? przypominają te tradycyjne naleśniki??

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie robię te naleśniki tylko na słodko z truskawkowym danio. Są przepyszne polecam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno wybróbuję! Ale na słodko ;)
    Nie jem mąki i najbardziej brakuje mi właśnie naleśników :)

    OdpowiedzUsuń